Przemysław "Przemo" Zub

2013-03-18 08:34:38


http://img832.imageshack.us/img832/9687/przemovthc.jpg

Przemysław "Przemo" Zub

 

Ulubiona karta:
- Tutaj otwieramy puszkę Pandory : ) Rozumiem, że chodzi nie koniecznie o uber power karty, tylko te, które lubię najbardziej, tak za pomysł, jak i za klimat, sentyment, potencjał itd. Nie dam się naciągnąć, muszę wymienić kilka:
- Karta, patronująca mojemu blogowi: Maledictor of Tzeentch (super art, usosobienie potęgi choasu i ceny, jaką przychodzi nam płacić, do tego ta nazwa...)
- Chaos: Will of Tzeenth, Embers to Inferno, Changeling
- Hgh Elf: Eatine Harbour, Sea Guard Captain, Moon Dragon
- Dark Elf: Black Dragon Rider, Dark Visions, Reaper Bolt Thrower
- Dwarf:Dead-Eye Cannon Crew, Burlocks Ingenuity
- Imperium: Johannes Broheim, Volkmar the Grim
- Orki: Grimgor!!!
- Neutral: Spoils of War, Rogue Warrior
- Wszystkie legendy są moimi ulubionymi kartami.

Ulubiona rasa:
Zdecydowanie Chaos, potem chyba HE, DE i Dwarf na równi.

Najlepszy art:
Inwazja generalnie ma świetne ilustracje do kart, większość jest po prostu piękna i klimatyczna. Jeśli miał bym tak na szybko coś wybrać (prócz tych wymienionych wyżej, jako ulubione), to: Elven Warship, Ghorgon, Stolen Skin, Death in the Shadows, Corsair Raider, Captured Mind, Wild Rider, Dryha, Dragonslayer, Talabheim Detachment.

Ulubiony rodzaj decku:
Zdecydowanie kontrola, ale w różnych wydaniach, tak aggro, jak i lock down decki. Naporem od czasu do czasu lubię, ale nie za, wiele, bo za mało to reaktywne. Jeśli mowa o przewijaniu, to tylko DE póki, co i nie powiem, bardzo przyjemny koncept. Combo nie przemawia do mnie, tak w WHI jak i w MtG nigdy nie lubiłem tego typu talii.


Sukcesy na dużych turniejach:

(miejsce, nazwa turnieju, miasto, rok)

1 - Regional Praga, 2010
1 - Regional Pszczyna, 2011

1 - Mistrzostwa Europy Stahleck, 2011 (drużynowo wraz z Jaszczurem i Darkerem)

5 - Mistrzostwa Europy Stahleck, 2011

5 - Złoto Krzyżackich Komturów Toruń, 2013

6 - Assault on Wrocław, 2012


Liczba wygranych sankcjonowanych turniejów: 11
Bilans gier w turniejach sankcjonowanych: 479 (263-44-172)

 

Chaos 190
Imperium 30
Wysokie Elfy 91
Mroczne Elfy 55
Krasnoludy 66
Orkowie 35

(stan na 18.03.2013)

 

WYWIAD

 

Stach: Witam


Przemo: Cześć

Stach: Może na początek standardowe pytanie, Jak się zaczęła Twoja przygoda z Warhammer: Inwazja? (Kiedy, gdzie) Czy grałeś w jakieś inne gry z tego uniwersum?

Przemo: Zajawkę Inwazji zobaczyłem na stronie FFG i od razu zakodowałem sobie, że będę musiał to kupić. Jako wieloletni fan Warhammera (przede wszystkim, RPG, ale też w figurki się bawiłem swego czasu, a i zdarzyło się na kompie coś po klikać - ogólnie Uniwersum Warhammera, to najbardziej genialna i klimatyczna oprawa, jaką można sobie zażyczyć dla świata dark fantasy), a jednocześnie fan karcianek, od razu łyknąłem przynętę. Po ukazaniu się gry (akurat zjeżdżałem wtedy do Wrocławia), z pachnącym Core Setem, z potężnym deckiem Chaosu, wybrałem się pewnego Czwartku do Strefy Zero (wcześniej znajdując jakieś ciemne, satanistyczne forum pod adresem whinvasion.pl, gdzie kolesie się ustawiali na gry). Tam spotkałem min Jaszczura i tak zaczęła się Historia... ; )

Stach: Czy grałeś wcześniej w jakieś inne gry karciane? Czy zdarzyło Ci się grać turniejowo?


Przemo: Grałem, co nieco, głównie w MtG i to akurat na poziomie turniejowym, choć raczej regionalnie, nie udzielając się na scenie w ogóle. Bardzo pozytywne wrażenia wyniosłem też z Vampire the Eternal Struggle (chyba nie wyszła jeszcze lepsza karcianka Multiplayer, choć ta jest już niemal martwa, od lat). Ha! Dwa razy wygrałem turniej w Magię i Miecz (tak, ta stara planszówka i tak, wtedy jeszcze rzucałem kostka przyzwoite wyniki:), a że były to nieoficjalne mistrzostwa, więc tytuł jest (i planszowa Gra o Tron, genialna gra, która wówczas jeszcze raczkowała).

 

Stach: Czy doświadczenie zebrane w innych grach procentuje teraz?

 

Przemo: Jeśli chodzi o zebrane doświadczenie, to na pewno tak, to pomaga/procentuje. Pewne koncepty w grach karcianych (i nie tylko), nie ulegają zmianom, sposoby gry, spojrzenie na możliwości, podejście - to raczej ewoluuje, modyfikuje się w oparciu o zasady i właśnie doświadczenie, a nie tworzy od nowa, dla każdej gry. Aczkolwiek, nie jest to niezbędne, jeśli ktoś jest kumaty (tudzież wytrwały) to i tak sobie spokojnie poradzi, bez żadnego doświadczenia.

Stach: Co Ci się najbardziej podoba w tej grze? W czym ta gra jest lepsza od innych?

Przemo: Raz, to ogrom możliwości, zyskany między innymi, dzięki wprowadzeniu trzech stref gry. Dwa, to lokalizacja, w rewelacyjnym uniwersum, z niemal niewyczerpalnym źródłem pomysłów na karty i mechaniki. Trzy, ludzie, którzy tworzą scenę turniejową. W zasadzie, dzięki tym trzem, mocnym punktom podparcia (Fulcrum?:), gra jest właśnie lepsza od innych.

Stach: Jakbyś miał procentowo określić, co wpływa na sukces w Inwazji spośród czynników: umiejętności, szczęście, talia, forma dnia?

Przemo: Ciężko to ująć procentowo. Zdecydowanie umiejętności, na nie, złożyć można wiele rzeczy, takich jak doświadczenie turniejowe, przewidywanie i wiedza na temat innych talii, zimna krew, skupienie, często nawet blef, czy zagrywanie kart w sposób psychologiczny. Talia, również, choć w mniejszym stopniu niż to pierwsze. Są talie, które zwiększą szanse na zwycięstwo (i jak wiemy, bywają takie, które praktycznie wygrywają same - ale tych nie lubimy;). Zdecydowanie dobry deckbuilding to ważna sprawa (podpada pod umiejętności również, plus przewidywanie meta, opanowanie własnej talii). Szczęście? Na pewno tak, zwłaszcza przy rzutach kostką, czasem przy dobrym top decku. Fajnie jest je mieć po swojej stronie, jak w każdej grze. No i żeby wygrać turniej, jak to nazywam, że trzeba mieć TEN dzień, kiedy wszystkie te rzeczy powyżej, układają się w prosty splot ku wygranej.

Stach: Co sądzisz o formacie gier LCG?

Przemo: Rewelacja. W zasadzie, dlatego jeszcze mogę sobie pozwolić na granie w Inwazję, a do tego nie rezygnować z innych gier, od czasu do czasu. To, plus format wydawania kart x3 = strzał w dziesiątkę. Karty dostępne, szanse równe, tylko grać. Dzięki LCG karcianki trafiły na mnóstwo stołów, na których by się nigdy nie pojawiły, wydawane, jako CCG. Myślę, że to wielki sukces FFG.

Stach: Twój największy sukces na scenie turniejowej Inwazji?


Przemo: Jeszcze przede mną ; ) (no, dobra, z tych minionych/aktualnych, to jestem dumny z Bloga, że działa, że jest poczytny, plus łamanie meta na dużych turniejach (Wrona, VtHC, Chaos anty EMP, Tyrion i Moon Dragon na Assaulcie...)

Stach: Który turniej na którym byłeś najmilej wspominasz? Dlaczego?

Przemo: Byłem na sporej ilości turniejów... Ciężko zdecydować. Rewelacyjnie był w Stahleck i Pradze, ze względu na miejsce i walory turystyczne przede wszystkim, (ale i spotkanie graczy spoza Polski). W Toruniu, była mega integracja w Morii (i poza nią), ale na Reformackiej, scena nam po prostu lśniła. Generalnie wszystkie wyjazdowe turnieje wspominam bardzo dobrze. Bitwa o Złoto Północy, będzie pamiętana, za klimat i wyznaczenie mocnych standardów turniejowych. Jeśli chodzi o poziom i wyzwanie na poziomie samej gry, to na pewno Assault on Wrocław i ostatni turniej Toruński.

Stach: Jak oceniasz poziom rozgrywek w Twoim mieście? Czy lokalna scena przyczyniła się do Twoich sukcesów?

Przemo: Bez mrugnięcia okiem, poziom bardzo wysoki i bez wątpienia to Wrocław, przecierał Inwazyjne szlaki od samego początku, pozostając do dziś siłą, z którą wszyscy muszą się liczyć. To oczywiste, że silna scena, rodzi dobrych graczy i dzięki temu, że mam przyjemność być częścią te sceny, mogę wciąż się rozwijać (czy w dobrą stronę, to nie wiem, bo coraz częściej na podstawie obrazków wybieram karty do talii...). Na pewno ważną sprawą jest, by scena wspierała się na wzajem, a to przyczynia się do sukcesów indywidualnych.

Stach: Co sądzisz o całej społeczności oraz o scenie turniejowej Inwazji w Polsce? Komu można zawdzięczać to, że wygląda tak jak wygląda? Co można jeszcze zrobić, żeby scena ciągle się rozwijała?

Przemo: Myślę, że wbrew różnym opiniom, wcale nie jest tak źle. Powiem więcej, korzystając z przywileju "wieszcza", że jest nawet bardzo dobrze. Mamy ligi, turnieje krajowe, prężne forum, mnóstwo świetnych graczy, publicystów (!), ludzi, którzy nie czekają, aż ktoś coś dla nich zrobi, tylko działają sami. Nie jest nowością, że na tle reszty świata, wypadamy zdecydowanie, jako top1. Cały ten stan i to, że na pewnych podwalinach to wszystko powstało, zawdzięczamy oczywiście też prekursorom Inwazji, jak i aktualnym "animatorom" sceny. Trochę by wymieniać, więc, żeby nikomu nie słodzić, ogólnie ujmę to, jako osoby, organizujące turnieje, ligi w swoich miastach, regionach. Do tego dochodzą ludzie zajmujący się forum i piszący poza forum o Inwazji. Największe oklaski, w mojej opinii należą się jednak Darkerowi, który, prócz przejęcia i wprowadzenia Wrocławskiej sceny w renesans, tak na prawdę, skonsolidował całą Polską scenę i długo by wymieniać jego zasługi.
Jak by nie było, wydanie gry w wersji Polskiej, jest rdzeniem sukcesu Inwazji, jako gry samej w sobie, a jej polepszający się poziom, (co do kart, zasad, sposobu wydawania), dobrze wróży.

 

Stach: Co chciałbyś zobaczyć w Inwazji w przyszłości/przyszłych ekspansjach? Nowe formaty gry, nowe rasy, konkretne motywy w istniejących frakcjach, a może nowy typ karty? Albo też, w dwóch zdaniach nakreśl charakter dodatku, jaki sam byś zaprojektował, gdybyś mógł...

 

Przemo: Życzyłbym sobie (i wam), aby wydawane karty miały więcej odzwierciedlania fluffu Warhammera, poczynając od właściwych Traitów, skojarzenia nazwy z artem i zdolnością, kończąc na klimatycznych podpisach. Leśne Elfy są moją ulubioną "rasą" w świecie młotka, na równi z Beastmenami Chaosu i chciałbym kiedyś móc stworzyć silne, klimatyczne talie, posiadające własny klimat, charakter i możliwości podobne, do tych, jakimi dysponują rasy podstawowe. (WE na pewno na własnej stolicy) Marzy mi się, by pewne postaci z już istniejących kart, miały szansę na inkarnację, jako legendy, tudzież inne wersje bohaterów - bardziej przystepne/skuteczne (np. Malus Darkblade, Archaon). Super było by też ujrzeć nowe frakcje Neutralne i rozwój (w stronę grywalności;) tych już istniejących. 

 

Stach: Czy chciałbyś coś dodać od siebie/coś powiedzieć do wszystkich czytelników?


Przemo: Wytrwaliście? Bo się rozpisałem. Zawsze tak mam, jak włącza się "narcyz mode". ; )


Stach: Dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów.

Przemo: Dzięki i do zobaczenia na turniejach !

autor: Stach

Warhammer-inwazja.pl 2017, Designed by Vasquez & sboja