Wywiad ze zwycięzcą Bitwy o Beczkę Bugmaa

2014-03-05 08:04:25


Germanus: Po pierwsze chciałem Ci pogratulować wygrania turnieju regionalnego, choć dla Ciebie to nie nowość. Jak wspominasz turniej w Gdańsku?

Radaner: Dziękuję,Przede wszystkim wspominam go jako bardzo trudną podróż - ok 16 wyszedłem z domu wraz z Majestym w drodze na dworzec. Autobus już z Łodzi wyjechał z opóźnieniem. Szalejący orkan Ksawery spowodował takie zamieci na drodze, że większość trasy staliśmy w zaspach, ledwo lub wcale się posuwając do przodu. Myśleliśmy, że nie zdążymy, choć rano jak obudziliśmy się w drodze to był Toruń, a ostatecznie o 9 rano dotarliśmy na dworzec w Gdańsku (17h podróży!). Zmęczeni wstąpiliśmy na śniadanie do Maca, po czym w tramwaju spotkaliśmy ekipę zmierzającą również na turniej. Sam turniej był naprawdę dobrze zorganizowany. Miejscówka bardzo przyjemna, przytulna i klimatyczna. Obsuw i problemów technicznych nie było, żadnych zgrzytów. Po turnieju tradycyjna świetna integracja okraszona extra występem Wilka. Drugi dzień pod znakiem zmęczenia i bólu głowy, ale udało się rozegrać arcyciekawą drużynówkę kataklizmu. Turniej pomimo hardkorowej podróży wspominam super.

Germanus: Jak zwykle wybrałeś Mroczne Elfy. Czy mógłbyś opisać swoją talię?

Radaner: Nie powiedziałbym "jak zwykle" ponieważ poprzednie dwa turnieje regionalne grałem High Elfami i Dwarfami, zaś samymi High elfami miałem w zeszłym sezonie więcej gier niż Dark Elfami. Co do wyboru talii, to z początku chciałem zagrać Wysokimi elfami, ale nie miałem pomysłu na nic nowego, plus na MPkach grałem Wysokimi więc uznałem że historia powinna zatoczyć koło i wziąłem DE. Co do talii to dokonałem gruntownej przebudowy talii z mistrzostw. Porównując obie talie (obie miały 51 kart) to jedynie 26 z nich się powtarzało, co świadczy o tym że DE nie miały jednego słusznego buildu, składających się z 45 kart autoinclude i 5 kart techowych. W stosunku do ME postanowiłem postawić na Krakena zamiast Hate. Z powodu restrykcji wyleciały kulty, zastąpione Raiding shipsami. Wyleciało także sporo taktyk, jako że główna siła przewijania z ME (czyli atak z Crone i taktyki) opierała się na kociołku, który był zbyt wrażliwy na kontrolę. W miejsce taktyk weszły bardziej niezależne od siebie elementy kontrolujące rękę. Trzonem tej zmiany właśnie była zamiana Sacred Cauldron na Corsair tower - taktyki discardujące z ekonomicznym supportem, na taktyki kontrolujące rękę z discardującym supportem. Przez to miałem dużo słabszą ekonomię i sam discard talii był ok 50% słabszy, natomiast kontrola przeciwnika wzrosła. Do Corsair tower dorzuciłem nowości takie jak Skulking informant ( przy mądrym użyciu robi gry, a czasem nic nie daje) i shattered thought (również przy mądrym użyciu potrafi zdziałać wiele, choć ciężko do takiej sytuacji doprowadzić). Dorzuciłem także techowe dezercje, jako że to miał być turniej z rasami neutralnymi, jednak nie trafiłem na żadne neutrale w turnieju, dezercja ściągała tylko Liber mortis i Heroic Taski :P.
Skusiłem się także na Liber Mortis - grając na ME byłem przeciwnikiem tej karty, jednak dałem tej karcie szansę w Gdańsku i nie zawiodłem się.

Germanus: W rundzie zasadniczej miałeś dużo remisów. Z czego wynikało to, że nie mogłeś skończyć gier w czasie?

Radaner: Z wielu powodów. Po pierwsze Dark elfy miały naprawdę MASĘ możliwości z kartami które dochodzą. Nie lubię talii na autopilocie, w których z dochodzących kart można zrobić tylko jedną słuszną opcję w ramach dostępnych zasobów. Kalkulacja kilku, kilkunastu opcji, wraz z wzięciem pod uwagę możliwymi reakcjami przeciwnika niekiedy długo trwała.
Po drugie Mill to rodzaj talii defensywnej, które nigdy nie wygrywają szybko, nawet przy "wyrzucaniu" kart jak z automatu.
Po trzecie w rundzie zasadniczej grałem na 3x Dark elfy, co w związku z powyższymi powodami daje remisy. Dowodem na to także jest fakt że w fazie playoff wszystkie gry zakończyłem przed czasem... poza grą z Barrym - który grał Mrocznymi :P.
Po czwarte ogólny trend w grze jest taki że jest dużo remisów. Rasy się wyrównały oraz umiejętności graczy, więc nie ma już sytuacji w stylu 2:0 w 15 minut tak często jak kiedyś. Do tego dochodzą nowe legendy, które wymagają palenia 3 stref aby wygrać - to nie sprzyja grze w wymiarze 50 minut, tak aby nie zakończyć tego remisem.

Germanus: Jaki przeciwnik sprawił CI najwięcej trudności?

Radaner: Nie było przeciwnika z którym grało mi się łatwo. Z chaosem Wojta, jak to z chaosem, gra była cios za cios, obraz gry zmieniał się co turę. Z Zagarem remis wyciągnąłem dosłownie w ostatniej chwili, w przypływie geniuszu, na 1 obrażenie :P. Z Barrym miałem bardzo ciężką przeprawę, ponieważ jego talia odpalała się dużo szybciej niż moja.

Germanus: Na tym turnieju zadebiutowały rasy neutralne. Jak oceniasz ich potencjał?

Radaner: Chwilowo ciężko mi ocenić. Patrząc na wyniki turniejów regionalnych i trochę po lokalnych, na pewno Skaveny które pierwszy regionals wygrały w rundzie zasadniczej 6-0-0, a drugi regionals mocno zdominowały, wydają się być najmocniejsze. Potencjał leży w Lizardmenach, ale tylko dlatego że umiejętność ich stolicy jest kontrą na Skaveny i poniekąd Orki, czyli najmocniejsze rasy w grze. Jednakże z pozostałymi taliami na pewno Lizardmeny mogą mieć bardzo ciężko. Undeady wydają mi się najbardziej klimatyczne i z największym potencjałem, jednak mają słabe wejście ekonomiczne. Dodatkowo umiejętność ich stolicy wydaje się być prawie bezużyteczna jeśli nie gramy na umiejętności legendy, co jest minusem - tracimy 5 kart z talii. Co prawda można je jakoś wykorzystać (mówię o talii nie skoncentrowanej na umiejętności legendy), ale strata tych kart boli bardziej niż ich możliwe wykorzystanie. Najbardziej stabilne w meta wydają się być Wood Elfy, które nii są ani słabe ani mocne. Mogą dobrze wykorzystać innowację. Talia która opiera się na rozwinięciach i ewentualnej jej kontroli u przeciwnika zawsze ma plus w całym meta.
Z mojego doświadczenia wiem że rasy neutralne potrafią być bardzo niedoceniane i nieupilnowane potrafią mocno zaskoczyć. Nieumarli przywrócili trochę do gry tak nielubiane (co jakie wyjdzie to jest banowane) komba. Wymusza to na graczach kreatywne podejście do gry co jest dobre dla rozwoju gry. Mam nadzieję że na regionalsie w Warszawie każda z ras neutralnych będzie w top16.

Germanus: Dzięki za wywiad i do zobaczenia na kolejnych turniejach regionalnych.

Radaner: Również dziękuję i do zobaczenia :)

autor: Germanus

Warhammer-inwazja.pl 2018, Designed by Vasquez & sboja