Wywiad z wicemistrzem Europy 2013

2013-07-22 11:08:23


Paweł "metatron" Leszuk (z lewej) (fot. Joanna "mer" Mida)

 

Stach: Witam, po pierwsze gratulacje za tytuł Wicemistrza Europy na tak mocno obstawionym turnieju.

Metatron: "Dzięki. To było wspaniałe uczucie.”

Stach: Może na początek powiedz jak Ci się podobały Mistrzostwa Europy pod względem organizacji? Był to największy turniej Inwazji na Świecie, czy organizatorzy sprostali wyzwaniu?

Metatron: „Organizacja na bardzo wysokim poziomie ( nie liczę gulaszu), zresztą można było się tego spodziewać patrząc na poprzednie Wrocławskie turnieje. O mały włos spóźniłbym się na turniej z powodu korków. Na szczęście organizatorzy poczekali chwile za co im chwała. „

Stach: Co powiesz o samej atmosferze panującej na turnieju? Ranga turnieju była bardzo duża, czy zdarzyły Ci się jakieś mniej przyjemne sytuacje?

Metatron: „Na turnieju dało się wyczuć olbrzymie napięcie, które stopniowo opadało z każdą rundą zamieniając się w pot, który atakował z góry:). Tak poważnie, to nie miałem osobiście żadnych nieprzyjemności, trochę sportowych nerwów było, ale przy takiej randze to normalne. „

Stach: Od dawna grasz „przewijarkami” dlaczego właśnie to?

Metatron: „Przewijarkami zacząłem grać szukając talii DE bez hekarti. To był czas kiedy nie granie tą kartą było herezją. Szukając tali DE nie kontrolnej szybko zrezygnowałem z naporu. Przewinięcie okazało się alternatywą, która dawała wiele możliwości grając przeciwko każdej rasie. Ta uniwersalności i alternatywny sposób zabicia otwierał zupełnie nową płaszczyznę do tworzenia deku. „

Stach: Czym się kierowałeś przy wyborze talii?

Metatron: „Wybierając talie kierowałem się 2 letnim doświadczeniem w graniu nią. Kilka dużych turniejów i wiele mniejszych zaopatrzyło mnie w umiejętność szybkiego grania tą złożoną talią. Miałem chwilę zwątpienia przed Asultem, kiedy tuż przed turniejem wyszło kilka kart, które mogły nieźle namieszać (Recon in Force, End Times). Na szczęście było jeszcze za wcześnie na talie na End Times.”

Stach: Zająłeś bardzo dobre miejsce, jednak do zwycięstwa trochę zabrakło. Powiedz czego zabrakło?

Metatron: „Sił:). Ta talia naprawdę męczy. W finale byłem bardzo rozluźniony co poskutkowało spadkiem koncentracji, której nie mogłem już odzyskać. W ostatnim ruchu, w decydującej grze z Radanerem przez 10 min nie mogłem wymyślić prostego wyjścia z sytuacji. Totalna blokada. Może trzeba było łyknąć przed finałem specyfiku Makabrysia:). „

Stach: Czy z perspektywy czasu, zmieniłbyś coś w talii?

Metatron: „Nic. Naprawdę nawet jednej karty. No może jedno bym zmienił siebie w finale:) jeżeli liczymy, że jestem częścią tali.”

Stach: Jakich talii najbardziej się obawiałeś?

Metatron: „Głównie innych przewijarek i kontroli DE. Sporo niebezpieczeństwo stwarzał również chaos na End Times bo tam zasobów już bym nie ukradł.”

Stach: Czy jakaś gra szczególnie zapadła Ci w pamięć? Może jakieś jedno kluczowe zagranie, którym chciałbyś się z nami podzielić?

Metatron: „Gra w ćwierćfinale z talią orczą. Wygranie tej gry dał mi zastrzyk energii do samego finału. Mimo, że przeciwnik grał wybornie, mnie wspierała cała moc DE i nieskończone kolczaste sidła. Ostania gra gdzie liczyły się obrażenia i kończył się czas to ja pokonałem przeciwnika paląc go, a nie przewijając. Sam do końca nie wierzyłem w to co się wtedy stało. „

Stach: Niedawno pojawiły się dwie nowe gry LCG Star Wars oraz Netrunner, czy myślałeś o graniu w którąś z nich?

Metatron: „Warhammer Inwazja jest dla mnie na tyle złożoną i rozwojową grą, że nie widzę potrzeby szukania innej karcianki. Po za tym świat warhammer jest mi bardziej bliski. Mam wiele miłych wspomnień z sesji, kiedy prowadziłem przygody jako mistrz gry i uczestnik. „

Stach: Dziękuję za rozmowę, życzę dalszych sukcesów na turniejach.

Metatron: „Dzięki. „

autor: Stach

Warhammer-inwazja.pl 2017, Designed by Vasquez & sboja