Co jest grane? Discard Mrocznych Elfów

2011-11-01 16:43:08


Ostatnio przygasła chwała Mrocznych Elfów, chociaż dalej mają wiele zwolenników, którym brakuje jednak trochę pomysłu na skuteczną talię. Od początku swojego grania zawsze uwielbiałem wredny styl gry tych długouchych zboczuchów i przetestowałem wiele talii. Postaram się tutaj udzielić paru ogólnych rad i pokazać jeden z fajniejszych decków.
Kiedy składam kontrolę, staram się zmieścić w niej odpowiedź na wszystko, co niebezpieczne i popularne.
Musi niszczyć wsparcia, jednostki, rozwinięcia, nie przegrywać ze Spitem, Vereną, Rzygiem, Grimgorem. Trzeba mieć możliwość przyciśnięcia wroga obrażeniami. Ogólnie, ma być pewna i kontrolować wroga.
W Mrocznych Elfach nawet już tak nie próbuję. Żeby to wszystko osiągnąć, trzeba łączyć z orkami, mieć mało unitów i taktyk, męczyć się i mieć jakieś 85 kart w talii. Są problemy, z którymi trzeba się zwyczajnie pogodzić.
Mamy pewne słabości (lojalki, kontrola wsparć i rozwinięć), ale nadrabiamy je rzeczami, których nie ma żadna inna rasa
i właśnie z nich musimy korzystać. Psujemy początki, jednostki, talię i rękę. Sprawiamy, że boi się dawać rozwinięcia, używać taktyk, zostawiać sobie pieniądze, wystawiać jednostki czy nawet dociągać karty. To jest mój klucz do dobrych Mrocznych Elfów.
Teraz przejdę do przykładowej talii. Jest to discard, który w założeniu ma wrogowi tragicznie przeszkadzać, powoli wywalając mu karty i jeśli zajdzie potrzeba, bronić się do upadłego. Odcinamy go od coraz mniejszej ilości kart i czekamy.

Spis:
Jednostki:
3x Złodziej esencji - z Kąpielą w kotle robi piękny dociąg.
3x Chodząca ofiara - lojalka, eksperymentujemy na nim i poświęcamy na Zagrodę.
3x Zaprawiony korsarz - rozpędza misję i eliminuje tańsze jednostki, ważny na początek.
3x Czarownica wiedźmich elfów - tania, powoli zbliża nas do celu, odpaczana Wicherem mrozu.
3x Cienie - do denerwowania, nie oszukujmy się.
2x Mortella - całkowicie zmienia spojrzenie na grę z obu stron, w każdej grze czyni cuda.
3x Mnich zarazy - wystawiamy ich w grupce i czarujemy. Finisher z jednym młotkiem.
Taktyki:
3x Ofiara dla Khaina - zrzuca karty i jednostki. Podstawa.
3x Nienawiść - nam pieniążek nie zawsze się przyda w pierwszej turze, ale zaczynającemu wrogowi na pewno by się przydał.
3x Wicher mrozu - zrzuca karty, blokuje ataki co mocniejszych pakerów i odnawia Wiedźmy i Mortellę.
3x Wiatr ostrzy - zrzuca parę kart z talii, z Cieniami parę z ręki i jeszcze daje nam jedną. I to za pieniądze wroga!
3x Eksperymenty ze spaczeniem - rzucamy na ofiarę w misji, dociągamy karty i zabijamy dla Zagrody. Ekonomia i obrona.
3x Kąpiel w kotle - przybliża nas o 5 kart do zwycięstwa i daje wspaniały dociąg.
Wsparcia:
3x Zagroda dla niewolników - dużo młotków za śmieszny koszt, zjada i tak ginące jednostki.
3x Wioska niczyja - Chodząca ofiara + cokolwiek za 2 + Wioska i można grać.
3x Wykopalisko spaczenia - każdą początkową rękę zamienia w przyzwoitą/dobrą/świetną. Rozważnie stawiamy.
Misja:
3x Ofiara dla Hekartii - as na połowę talii w całej grze. Niezniszczalna lojalka.

Dużo pięknych sztuczek można wycisnąć z tej talii. Możemy bardziej skupić się na królestwie, 4 karty dają nam bonusowy dociąg. Zagrody dla niewolników i Wykopaliska spaczenia gramy raczej dla pieniędzy. Mimo tego zbieramy sporo kart, kradniemy pieniądze wrogowi, staramy się wyrzucić mu szybko trochę z ręki. Bladewinda zagrywamy w fazie Królestwa, może coś dociągniemy, a zwiększymy szanse na wywalenie Cieniem czegoś cennego dla wroga.
Obserwujemy ilość jednostek w jego decku i jakie ma tam taktyki. Korzystamy z Mortelli. Mnichów gramy w ciemno, jeżeli mamy przewagę, inaczej czaimy się z ich grupką na ręce i paroma zaklęciami, żeby te 10-15 kart zrzucić. Z rushami rozpędzamy oczywiście za wszelką cenę Hekartię, w obliczu zagrożenia zostawiamy pieniądz na Wicher mrozu.
Talia działa bardzo fajnie, wróg łatwo może się znaleźć w bardzo kiepskiej sytuacji, kiedy straci trochę ważnych kart i jednostek ze stołu, nie zdejmie Cieni, pozostaje mu tylko patrzeć na nas, liczących karty w jego talii, z ohydnym uśmiechem na twarzy. Największe zagrożenia? Ork grający samymi wsparciami, Imperialista z samymi jednostkami z 3 życiami i wyrzucenie z ręki Kazadora, który wróci sobie ze Stand your grounda! Będziemy musieli wtedy marnować dwie beczułki na Ofiarę dla Khaina...dobrze, że zawsze możemy je ukraść.
Pozdr

 

autor: Arczi

Warhammer-inwazja.pl 2018, Designed by Vasquez & sboja